„Primadonna i Kamieniarz” – zaproszenie na spektakl komediowy
Zaprzyjaźniony z Zakliczynem Krakowski Teatr Komedia na zaproszenie burmistrza Dawida Chrobaka przyjeżdża do Zakliczyna 19 października, aby zaprezentować na scenie Sali im. S. Jordana w ratuszu spektakl komediowy, którego zakliczyńska widownia jeszcze nie widziała.
„Primadonna i Kamieniarz” to sztuka komediowa autorstwa Jana Jakuba Należytego. Spektakl wyreżyserował Piotr Dąbrowski, muzycznie komedię oprawił Dawid Sulej-Rudnicki, a o scenografię i kostiumy zadbała Małgorzata Żukrowska – Należyty.
O czym opowiada „Primadonna i Kamieniarz?”
Ona – dystyngowana wdowa, ON – nieokrzesany kamieniarz. Błąd ortograficzny wykuty w marmurze staje się fatalnym początkiem ognistej znajomości niespełnionej primadonny, dziś nauczycielki śpiewu z pragmatycznym, zadowolonym z siebie rzemieślnikiem. Ona zobaczyła błąd, on „nawet zaliczki nie zobaczył”. Do czego doprowadzi jego absolutny brak słuchu i ogłady w konfrontacji z jej słuchem absolutnym i nieskazitelnymi manierami? Czy leki na potencję przyniosą spodziewany efekt? Co wyniknie z lekcji śpiewu, które On postanawia wziąć u niej w ramach zapłaty za wykonaną pracę? Mówi się, że od miłości do nienawiści jest bardzo blisko, czy może być odwrotnie?
W roli Primadonny zobaczymy na zakliczyńskiej scenie Ewę Romaniak, a w roli Kamieniarza wystąpi Marek Wolny.
Wstęp na spektakl jest wolny, bezpłatne wejściówki będą do odbioru od 30 września w Zakliczyńskim Centrum Kultury, aż do wyczerpania limitu miejsc.
Zapraszamy.
Tekst: Kazimierz Dudzik, plakat: Krakowski Teatr Komedia
Edukacja kulturalna ZCK w placówkach oświatowych
Zakliczyńskie Centrum Kultury po raz pierwszy otrzymało grant z Ministerstwa Edukacji Narodowej na realizację projektu z zakresu edukacji kulturalnej adresowanej do młodzieży szkól podstawowych. Projekt ZCK pod tytułem „Kultura ludowa wśród nas – Krakowiacy Wschodni”, którego autorką i koordynatorką jest Ewelina Siepiela.
Jak sama nazwa wskazuje, zadanie polega na promocji i popularyzacji kultury ludowej wśród uczniów, a w szczególności kultury Krakowiaków Wschodnich, wszak spora część gminy Zakliczyn należy do tego regionu etnograficznego. Znanym i osiągającym sukcesy w przeglądach i festiwalach folklorystycznych przedstawicielem tego regionu etnograficznego jest działający pod auspicjami ZCK od 1997 roku Zespół Folklorystyczny "Gwoździec".
Aby przygotować się profesjonalnie do ciekawego zaprezentowania uczniom naszego dziedzictwa kulturowego, zorganizowaliśmy dwa wyjazdy dla członków ZF „Gwoździec” do Sądeckiego Parku Etnograficznego Muzeum Ziemi Sądeckiej w Nowym Sączu oraz Parku Etnograficznego Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. Te wyjazdy posłużyły przygotowaniu materiałów filmowych ukazujących tradycje i tańce ludowe. Gotowe filmiki przedstawiciele ZF „Gwoździec” wykorzystają podczas prowadzenia lekcji folkloru w 10 szkołach podstawowych: Gwoźdźcu, Niedźwiedzy, Jaworsku, Olszynach, Charzewicach, Domosławicach, Wróblowicach, Faściszowej, Zakliczynie i w Stróżach.


Jako instytucja kultury dbająca i promująca materialne jak i niematerialne dziedzictwo kultury oraz historię regionu Krakowiaków Wschodnich, będziemy zachęcać uczniów wymienionych szkół do udziału w pozalekcyjnych zajęciach i wstąpieniu do zespołu, w którym będą mogli rozwijać zdolności artystyczne. Mamy dla uczniów szkół podstawowych przygotowaną wyjątkową lekcję folkloru! Poprzez wspólną zabawę, udział w grze terenowej, grze pamięciowej, interaktywnym quizie i słuchaniu opowiadań, a także wspólnym tańcom ludowym i muzyce na żywo, dzieci w tych szkołach będą mogły zapoznać się z kulturą Krakowiaków Wschodnich. Poznają dawne życie na wsi i spróbują swoich sił w różnych konkurencjach, które przygotowaliśmy
specjalnie dla nich.
Realizacja zadania „Kultura ludowa wśród nas – Krakowiacy Wschodni” jest możliwa dzięki dofinansowaniu ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Edukacji w ramach programu Nasze tradycje.
Konkretne terminy realizacji zajęć będą dostępne w poszczególnych szkołach już niebawem, z lekcjami ruszamy w październiku!
Tekst: Ewelina Siepiela, Kazimierz Dudzik, foto: Stanisław Kusiak
Zaproszenie na uroczystości patriotyczno – rocznicowe na „Mogile”
W ostatnią niedzielę września odbędą się uroczystości patriotyczno – rocznicowe w związku z 81. rocznicą Krwawego Ataku Niemieckich Oddziałów na Szpitalik Partyzancki AK w Lasach Woli Stróskiej.
Szczegółowy program uroczystości wygląda następująco:
10:00 – Manifestacja patriotyczna;
- Apel poległych, złożenie wiązanek kwiatów w miejscach upamiętnienia poległych partyzantów, wystąpienia zaproszonych gości.
- Program słowno – muzyczny w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej im. T. Kościuszki w Stróżach.
10:30 – Msza święta, polowa koło szpitalika leśnego żołnierzy AK z oprawą muzyczną Strażackiej Orkiestry Dętej „Filipowice”
11:45 – Spotkanie refleksyjne przy parkingu leśnym
Organizatorzy: Dawid Chrobak – burmistrz Miasta i Gminy Zakliczyn, ks. Paweł Mikulski – proboszcz parafii pw. św. Idziego opata w Zakliczynie, Zakliczyńskie Centrum Kultury, Szkoła Podstawowa im. T. Kościuszki w Stróżach, OSP, KGW, WOK „Nad potokiem” w Woli Stróskiej, Lasy Państwowe – Nadleśnictwo Gromnik, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej – koła w Tarnowie i Zakliczynie.
Tekst: Kazimierz Dudzik, plakat: Stanisław Kusiak
Zaproszenie na uroczystości patriotyczno – rocznicowe w Jamnej
W tym roku przypada 81. rocznica Pacyfikacji Jamnej i partyzanckiej bitwy Batalionu „Barbara” 16 P.P. Armii Krajowej. Tradycyjnie w okolicach daty tych tragicznych wydarzeń, w Jamnej organizowane są uroczystości patriotyczno – rocznicowe. W tym roku odbędą się one 21 września (w niedzielę).
Oto szczegółowy program wydarzenia:
10:00 – Manifestacja patriotyczna na Placu im. o. Jana Góry (przy pomniku):
- Hymn Polski, Oficjalne wystąpienia, Apel poległych, złożenie wiązanek kwiatów pod pomnikiem poległych podczas bitwy i ofiar pacyfikacji Jamnej.
- recital pieśni piosenek patriotycznych w wykonaniu Studia Wokalnego Centrum Sztuki Mościce ( w razie deszczu w kościele)
11:00 – Msza święta w intencji ofiar pacyfikacji i poległych partyzantów w sanktuarium Matki Bożej Niezawodnej Nadziei w Jamnej
12:30 – Złożenie wiązanek kwiatów w Dolinie Męczeństwa
Patronat honorowy: Jacek Hudyma – starosta tarnowski
Organizatorzy:
Dawid Chrobak - burmistrz Miasta i Gminy Zakliczyn, o. Paweł Kozacki OP – przeor klasztoru Dominikanów w Jamnej, Zakliczyńskie Centrum Kultury, Stowarzyszenie Wspólnota Domu św. Jacka im. o. Jana Góry w Jamnej, Światowy Związek Żołnierzy AK – koła ŚZŻAK w Tarnowie i w Zakliczynie.
Tekst: Kazimierz Dudzik, plakat: Stanisław Kusiak
Stowarzyszenie „Klucz” z grantem od Instytutu im. Wacława Felczaka
Stowarzyszenie „Klucz” otrzymało grant z Instytutu Współpracy Polsko – Węgierskiej im. Wacława Felczaka w wysokości 17 943,50 zł na rozwój współpracy artystycznej pomiędzy środowiskiem kultury gminy Zakliczyn a Jászfényszaru. Jednym z ważniejszych zakresów działania Instytutu jest promowanie i wspieranie kontaktów między węgierskimi i polskimi organizacjami pozarządowymi, miastami partnerskimi i niezależnymi mediami i to było podstawą do złożenia wniosku grantowego. Dzięki temu grantowi prace naszych artystów zaprezentowane zostaną w październiku w mieści partnerskim Gminy Zakliczyn, w węgierskim Jászfényszaru co niewątpliwie poszerzy spectrum współpracy polsko - węgierskiej.
Skąd pomysł na grant ?
Jest to konsekwencja rozwijającej się współpracy z naszym węgierskim partnerem i owoc tegorocznej, wiosennej wizyty delegacji zakliczyńskiej w Jászfényszaru, w której uczestniczyli przedstawiciele ZCK i Stowarzyszenia „Klucz”; Ewelina Siepiela, Agata Nadolnik i Kazimierz Dudzik. Wówczas odbyliśmy rozmowy z prezes Szkoły Ludowej im. Bedekovicha Magdolną Kovács Béláné Pető oraz dyrektor tutejszego Domu Kultury Katalin Bordásné Kovács na temat poszerzenia wzajemnej wymiany kulturalnej poprzez wymianę wystaw i organizację warsztatów promujących kulturę partnerskich samorządów. Jednym z donatorów takiej współpracy jest działająca na terenie Węgier Fundacja im. Wacława Felczaka i odpowiednik na terenie Polski Instytut Współpracy Polsko – Węgierskiej im. Wacława Felczaka. Nasi węgierscy partnerzy złożyli wniosek do Fundacji im. Felczaka na przyjazd do Zakliczyna na 8. Biesiadę rycerską w Melsztynie, ale nie otrzymali dofinansowania, ale przyjechali na zaproszenie burmistrza Dawida Chrobaka na Dożynki Gminy Zakliczyn i Festiwal fasoli w Zakliczynie przywożąc wystawę, która obecnie się czynna w Galerii ZCK „Poddasze”. My z kolei, czyli Stowarzyszenie „Klucz”, złożyliśmy wniosek do Instytutu im. Wacława Felczaka i okazał się on skuteczny, w związku z czym będziemy go realizować, a koordynatorką wniosku jest Ewelina Siepiela.
Kim był Wacław Felczak – patron Fundacji i Instytutu ?
Wacław Felczak - legendarny emisariusz wolności urodził się jeszcze w zniewolonym kraju 29 maja 1916 roku w Golbicach pod Łęczycą jako najmłodsze, ósme dziecko w rodzinie Antoniego i Michaliny z Pałczyńskich. Jego matka pochodziła ze zubożałej rodziny szlacheckiej, w której wielu męskich przodków zesłano na Syberię za udział w powstaniach listopadowym i styczniowym. Patriotyczne wychowanie w połączeniu z dorastaniem w kraju, który dopiero co odzyskał niepodległość, ukształtowały charakter młodego Wacława Felczaka. Studiował historię na Uniwersytecie Poznańskim. To tam zainteresował się historią stosunków polsko-węgierskich i utworzył studenckie Koło Przyjaciół Węgier. Pracę magisterską napisał o Władysławie Bentkowskim, uczestniku powstań polskich z 1831 i 1863 r. i węgierskiego z 1849 roku. Wacław Felczak szybko świetnie opanował język węgierski i udał się na stypendium do Budapesztu, skąd słał polityczne korespondencje do „Dziennika Bydgoskiego” czy „Kuriera Poznańskiego”. Ostro krytykował w nich współpracę Węgier z hitlerowskimi Niemcami. Wybuch drugiej wojny światowej nie pozwolił mu dokończyć doktoratu pisanego pod kierunkiem prezesa Węgierskiej Akademii Nauk prof. Imre Lukinicha. Wacław Felczak błyskawicznie zaangażował się w działalność Polskiego Państwa Podziemnego.
Większość drugiej wojny światowej młody polski patriota spędził na Węgrzech. Odegrał kluczową rolę w stworzeniu Placówki „W”, umożliwiającej łączność między emigracyjnym rządem polskim w Londynie a polskim podziemiem w Warszawie. Sam Wacław Felczak (pseudonim „Lech”) oraz jego kurierzy z narażeniem życia przenosili pieniądze, zaszyfrowaną pocztę, meldunki i prasę konspiracyjną, a także przeprowadzali na Węgry Polaków chcących wstąpić do Armii Polskiej na Zachodzie czy ważne postacie Państwa Podziemnego. Nie zawsze udawało się zmylić wroga. Należące do „sztafety łącznościowej” Zofia Marusarz i Stefania Kula za swoje poświęcenie dla ojczyzny zapłaciły najwyższą cenę: zostały złapane przez gestapo i rozstrzelane. Sam Felczak też był kilkukrotnie zatrzymywany, ale udawało mu odzyskać wolność. Za bohaterską działalność podczas wojny otrzymał Order Krzyża Virtuti Militari V klasy. W marcu 1944 roku, gdy oddziały niemieckie wkroczyły na Węgry, placówka „W” musiała przestać istnieć. Felczakowi, który od dawna figurował już w kartotekach niemieckiego kontrwywiadu, udawało się jednak skutecznie ukrywać przed oprawcami z Gestapo.
W 1946 roku na paryskiej Sorbonie zabrał się do pisania doktoratu. Jednocześnie nadal służył jako kurier między Londynem, Paryżem a Warszawą. Posługiwał się zmienionym nazwiskiem Vaclav Kaztur lub Wacław Lechicki, a meldunek z sytuacji w zajętej przez Sowietów kraju złożył samemu premierowi Tomaszowi Arciszewskiemu. W grudniu 1948 roku pojmał go patrol na terenie Czechosłowacji. Tym razem próba ucieczki się nie powiodła, a legendarnego kuriera przejęli funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas trwającego dwa lata śledztwa wymyślnymi torturami próbowano wymusić na nim przyznanie się do pracy szpiegowskiej na rzecz zachodnich mocarstw. W sfingowanym procesie Wacław Felczak usłyszał wyrok dożywocia.
Po wyjściu z więzienia, w wieku 42 lat, znów postanowił poświęcić się karierze naukowej. I trzeci raz przystąpił do pisania doktoratu. – Był ciągłym doktorantem, ponieważ historia przez duże „h” kilka razy stawiała przed nim zadania ważniejsze i trudniejsze niż praca naukowa – zauważył prof. Maciej Szymanowski. 22 czerwca 1962 roku obronił rozprawę doktorską „Węgierska polityka narodowościowa przed wybuchem powstania 1848 roku”. Jako naukowiec związał się z Uniwersytetem Jagiellońskim. Habilitację uzyskał w grudniu 1868 roku. W drugiej połowie lat 80. jeździł również na gościnne wykłady w Budapeszcie. Jego „Historia Węgier” zyskała bowiem nad Dunajem znakomite recenzje jako praca pisana „sercem węgierskim, a duszą słowiańską”.
Zmarł w rocznicę wybuchu antykomunistycznego powstania w Budapeszcie: 23 października 1993 roku. Pochowany na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem. Podczas wygłaszania mowy pożegnalnej jego dawny podkomendny i słynny skoczek narciarski Stanisław Marusarz zmarł na zawał serca. Hołd zmarłemu oddał też wówczas ambasador Węgier w Polsce Ákos Engelmayer, a na grobie bohaterskiego Polaka wieniec w imieniu Związku Młodych Demokratów (Fidesz) złożył Zsolt Németh (obecnie przewodniczący komisji spraw zagranicznych węgierskiego parlamentu).
„Zawsze tytułowaliśmy Wacława Felczaka profesorem. Gdy jakiś formalista ośmielił się czasem oponować, że nie ma on tytułu profesorskiego, jest tylko docentem, wówczas wielu z nas skłonnych było tłumaczyć mu, że nie został awansowany w PRL tylko dlatego, że jako wybitny opozycjonista ma za sobą piękną kartę więźnia politycznego i siwe włosy, pochodzące z celi śmierci. Jak widać, kwestia tytulatury służyła do przypomnienia jego zasług dla ojczyzny i podkreślenia cech charakteru, które stawiały go o wiele wyżej niż karierowiczów, którzy zawdzięczali profesury pokornej służbie PRL-owi. Postać profesora Felczaka działała wychowawczo na wielu studentów” – wspominał już na łamach portalu Kurier.plus historyk i senator Piotr Boroń, jeden ze studentów Profesora na Uniwersytecie Jagiellońskim (rocznik ’81). „Profesora Felczaka pamiętam jako szczupłego, zawsze w garniturze i pod krawatem, zawsze nienagannie ogolonego i zadbanego, sprężystego pana o bardzo miłej aparycji. Jego siwe włosy, zawsze elegancko przystrzyżone, były dla nas świadectwem jego bohaterstwa i cierpienia za poświęcenie dla Polski” – podkreślał Piotr Boroń.
23 października 2023 roku premierę miał film dokumentalny w reżyserii Grzegorza Kubaszki zatytułowany „Kurierskim szlakiem. Azymut Węgry”. W roli Wacława Felczaka wystąpili Wojciech Skibiński oraz Mateusz Kurcius. Od pięciu lat działa również Instytut Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka. Jak zauważył dyrektor instytutu prof. Maciej Szymanowski „w ten sposób ucieleśnia się jego niezachwiane przekonanie o potrzebie jak najlepszego kształcenia i wykorzystywania talentów młodych ludzi, o konieczności wspierania ich rozwoju i karier także w sposób instytucjonalny, o wielkim znaczeniu polsko-węgierskiej sympatii i przyjaźni, którą Polacy i Węgrzy powinni pielęgnować, ale też dzielić się tym darem z innymi narodami”.
Źródło informacji o Wacławie Felczaku: https://kurier.plus/page/o-waclawie-felczaku


























