okrasnoludkachTeraz kolejna propozycja Teatru Nie Teraz. To oferta przeznaczona zarówno dla najmłodszej jak i nieco starszej widowni, a najlepiej trafi do wspólnie przeżywających baśniowy spektakl - rodzin.

 

O krasnoludkach i o sierotce Marysi

 

Jest to inscenizacja baśni Marii Konopnickiej „O krasnoludkach i o sierotce Marysi”. To niezwykłe, prekursorskie dla literatury dzieło, miało swe pierwsze wydanie w roku 1895. Konopnicka ukryła w nim swoje i Polaków oczekiwania na niepodległą Ojczyznę. Tytułowi bohaterowie baśni - krasnoludki (zwane pięknie po polsku Bożętami), czekały w zimnej jaskini na prawdziwą Wiosnę, czyli Niepodległość jeszcze przez długie 23 lata. Czekali, jak ci legendarni rycerze pod Giewontem. A my wszyscy wciąż i wciąż powtarzamy to czekanie na czas, w którym naprawdę wróci dobro, piękno i prawda. A razem z nami czeka Marysia sierotka. Czeka, aby jej gąski mogły bezpiecznie szczypać trawę pod błękitnym niebem i z Nieba opieką. I wierzymy, że tak się stanie. Bo tak, jak w tej baśni obiecała to Marysi Królowa Tatra, tak nam podczas objawień fatimskich obiecała to Królowa Aniołów – Matka Boża.
I o tym jest i ta baśń i nasze przedstawienie. Tę, jakby tolkienowską historię dla dorosłych i dla dzieci, opowiadają aktorzy oraz animowane przez nich lalki i marionety. Jest również wyśpiewana na wiele głosów, dźwięków, a wpisana w bajeczną scenografię, fantazyjne kostiumy i grę kolorowych świateł. Co ważne, poczęła się w dworku - Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu w 2020 roku, w swoistej oazie tego, o czym opowiada.

Adaptacja i reżyseria: TOMASZ ANTONI ŻAK
Muzyka: MARCIN GUZIK
Scenografia: JERZY DUDA
Kostiumy: ALEKSANDRA MAZUR

Aktorzy: ALEKSANDRA PISZ, ANNA WARCHAŁ, MARCIN GUZIK, ANDRZEJ KRÓL, KAROL ZAPAŁA oraz RYSZARD ZAPRZAŁKA jako Koszałek Opałek

Scenariusz przedstawienia został wzbogacony o wiersz Marii Konopnickiej „Co Ojczyzna?”, pochodzący z wydanego w roku 1910 tomu „Śpiewnik historyczny (1767 – 1863)”. Ponadto w spektaklu wykorzystano motyw muzyczny finałowej kantaty IX symfonii Ludwiga van Beethovena, znany jako „Oda do radości” oraz melodię Pieśni o Najświętszej Maryi Pannie, nazywanej zwykle Marszem Konfederatów Barskich.

 

Oto fragment recenzji: 


(… ) Ten spektakl, stylizowany na „jarmarczne teatrum”, odkrywa na sposób bajki tajemnice sztuki i… politycznego marketingu. Karol Zapała, znakomicie animujący lisa Sadełko - tembrem głosu, gestem, sposobem poruszania się - obnaża tę zafałszowaną i kamuflowaną sferę handlu. Oczywiście, wszystko dla „dobra gąsek” (…)
(…) Obserwując aktorstwo Andrzeja Króla (jako Cygana i Skrobka) trudno mieć jakiekolwiek wątpliwości. Jego Skrobek jest żywcem wyciągnięty z kart książki. Nawet lekko przerysowany: gra twarzą, jakby nagle zmieniał maski, a jednocześnie jest charakterystyczny, niczym postać z commedia dell’arte. Zdezorientowany, zbałamucony, ale gdzieś, głęboko w jego siermiężnym jestestwie podszyty chłopską przebiegłością.
(…) „w postaci królowej Tatry niewątpliwie odnajdujemy zaszyfrowaną alegorię Polski... taką, jaką tradycja literacka łączyła z obrazem Królowej Korony Polskiej”. Tak i ja myślę, widząc spektaklową królową Tatrę, trochę jasełkową, w udrapowanej sukni jak z obrazu, graną przez Annę Warchał (skądinąd najbardziej „zapracowaną” aktorkę w tym spektaklu). Jej spektrum kobiecych ról w tym przedstawieniu, nie licząc Żagiewki, to ciekawe, udane metamorfozy: od przygarbionej kobieciny, przez ducha matuli Kukuliny, do majestatycznej, pełnej dystansu, ale i łagodności, królowej Tatry.
(…) Aleksandra Pisz jako krasnoludek Sikorek i przede wszystkim sierotka Marysia, to uosobienie delikatności, swobody, wdzięku i urody (…) to nie tylko piękno i dobro, ale przede wszystkim prawda i o baśni M. Konopnickiej i o ludowym, ludzkim pierwowzorze postaci.
A ja polecam szczerze ten spektakl, jako odtrutkę i czarodziejski balsam na rozkołatane serca, pandemię, niepewność. Dzieciom polecam dla rozwijania ich nieskażonej reklamowym kiczem wyobraźni. Dorosłym zalecam, by założywszy na nos magiczne okulary, dostrzegli nawet coś więcej niż ja. A melomanom, czyli w sumie wszystkim – niejako przy okazji - popisy muzyczne i wokalne mistrza Sarabandy, które postać kreuje wyjątkowy w tej roli Marcin Guzik.

Jan Maniak, O polskich krasnoludkach i o Marii Konopnickiej


Konieczne warunki prezentacji:  

Spektakl jest realizowany w klasycznym układzie scena – widownia. Scena wymaga przestrzeni o wymiarach nie mniejszych jak: 7 m (szerokość okna sceny) x 8 m (głębokość sceny) x 4,5 m (wysokość). Wykorzystywane jest również przedscenie o szer. ok. 1,5 m. W przypadku widowni umieszczonej na jednym poziomie koniecznym jest podniesienie sceny przynajmniej o 0,5 m. Konieczne jest zupełne wyciemnienie sali, sterowanie światłem lub dostęp do siły (380 V). Prosimy o przygotowanie mobilnej drabiny. Używamy nie mniej jak 7 reflektorów (minimum 750 W każdy), oraz jednego światła LED-owego.

 

Tekst na podstawie materiałów TnT: Kazimierz Dudzik ©