28 listopada 2022 roku w Europejskim Centrum Muzyki im. Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach miała miejsce artystyczna uczta wystawiona przez Szkołę Muzyczną w Domosławicach pod tytułem "10 na 10, czyli domosławickie szoł". Tytuł projektu dofinansowanego przez Województwo Małopolskie nawiązuje do 10 lecia działalności Szkoły Muzycznej w Domosławicach to po pierwsze, po drugie; tytuł idealnie oddaje to, co zobaczyliśmy na lusławickiej scenie – to było wielkie artystyczne show i w punktacji liczbowej "10 na 10". Koncert składał się z dwóch części; w pierwszej zobaczyliśmy w iście amerykańskim stylu zaprezentowaną formę book musicalu (musicalu fabularnego) ze świetną muzyką Grzegorza Majki, librettem kompozytora napisanym pospołu z Katarzyną Sapałą, oprawionym znakomicie dźwiękiem przez Bartka Staniaka i światłem przez Tomasza Dominika z dodatkiem futurystycznych efektów autorstwa Haliny Mrożek. To świetne widowisko - w którym pierwszoplanowe role zagrały; Ewelina Szybilska, Sandra Stępek, Karolina Kutypa, Magdalena Gagatek, Natalia Warzecha – Karkus, Wiktoria Stoszko, Sara Stępek i Jacek Wojnicki z towarzyszeniem Zespołu Instrumentalnego pod kierunkiem Grzegorza Majki i Chóru pod batutą Aleksandry Bośković – Różak, zostało wyreżyserowane przez zespół: Grażynę Grobelną – Przybyło, Żanetę Dudek, Magdalenę Gagatek i Jacka Wojnickiego – nie powstydziłyby się (ba! Chciałyby) wystawić nie tylko wiodące teatry muzyczne w Polsce, ale i w innych krajach, którego zresztą delegacje zasiadły na widowni ECMKP. Szkoła Muzyczna z Domosławic utrzymuje nie tylko kontakty partnerskie ze swoimi odpowiednikami na Słowacji i Ukrainie, ale także we Francji. W ciągu zaledwie 10 lat działalności domosławicka SM koncertowała w, oprócz wymienionych wyżej, także m.in.: w Rumunii, we Włoszech i w Hiszpanii. Od pewnego czasu tutejsza młodzieżowa orkiestra symfoniczna MROS jako jedyna reprezentantka naszego kraju, wchodzi w skład Europejskiej Młodzieżowej Orkiestry Symfonicznej.


Pamiętam doskonale pierwsze próby wynikające z marzeń dyrektora Kazimierza Wojnickiego i jego zespołu, o tym, żeby wystawić pierwszą suitę, a potem oratorium, a jeszcze potem musical.... Trzeba mieć nie tylko marzenia, ale też determinację do ich realizacji, no więc kolejno zobaczyliśmy na scenach suitę "Ad astra", oratorium "Peregrinus", musical o Pipi Pończoszance. Potem zamarzyła się orkiestra symfoniczna i tak niebawem z tego wykluła się Małopolska Regionalna Orkiestra Symfoniczna (MROS) w Domosławicach. No właśnie. W drugiej części lusławickiego wydarzenia zobaczyliśmy w akcji MROS pod batutą Waldemara Gronia. To już nie tylko świetnie brzmiąca Orkiestra, ale też gwiazdy tejże, bo jako solistka zaprezentowała się młodziutka skrzypaczka Marysia Miłkowska, no i zaprezentowała się jak prawdziwa gwiazda.


Podczas domosławickiego wydarzenia w Lusławicach, które jak zwykle pięknie poprowadziła Joanna Kliś - Dąbrowska, były też inne – bardzo miłe dla piszącego ten tekst akcenty – ale o tym napiszę osobno.
Kazimierz Dudzik, foto: SM Domosławice