Po tournée po Polsce, nadszedł czas na finał projektu „Wiatr wolności” dofinansowanego z budżetu państwa ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz ze środków Związku Samorządów Polskich, zrealizowanego przez Zakliczyńskie Centrum Kultury wspólnie z Teatrem Nie Teraz.
Jest takie stare powiedzenie, że „wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej” i to się spełniło podczas realizacji tego nietuzinkowego projektu. Po pierwsze i najważniejsze, sala im. S. Jordana wypełniła się widownią po brzegi i to widownią nieprzypadkową, ale znającą się na sztuce i aktywnie w niej uczestniczącą. To co stało się na finał spektaklu, czyli wspólne wykonanie pieśni I Brygady Legionów Polskich, dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego „My, Pierwsza Brygada”, chwyciło za serca wszystkich obecnych w Sali im. S. Jordana z autorem scenariusza spektaklu i reżyserem Tomaszem Antonim Żakiem, ekipą aktorską Teatru Nie Teraz, na czele. Zatem wspaniała widownio zakliczyńska – jesteś najlepsza.
Długo o tym rozmawialiśmy po zejściu ze sceny, bo też była ku temu dobra sposobność, dzięki Spotkaniu Refleksyjnemu, które odbyło się po spektaklu na poddaszu ratusza. Tu – a to znaczy po drugie - dzięki konkursowi na "Najlepsze i najładniejsze ciasto dla Niepodległej", atmosfera świętowania 104 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, miała w Zakliczynie nie tylko szczególnie uroczysty, ale jak wyraził się jeden z gości z poza naszej Gminy bardzo oryginalny i smaczny wymiar. Tak więc moje wielkie podziękowania dla wicedyrektor ZCK Moniki Kulak za organizację tego konkursu, a wszystkim 16 Kołom Gospodyń Wiejskich z Gminy Zakliczyn za niesamowitą inwencję cukierniczą i smakowite – niepodległościowe dzieła sztuki. Zacna komisja w składzie Dawid Chrobak – burmistrz Miasta i Gminy Zakliczyn, Tomasz Antoni Żak – dyrektor Teatru Nie Teraz oraz Anna Warchał – aktorka TNT, uznała że najlepszo-najładniejszy jest wyrób cukierniczy z Faliszewic. Gratulacje dla KGW zza Dunajca, ale też słowa uznania dla wszystkich KGW bez wyjątku – było bajecznie.
Po trzecie – pracowita ekipa Zakliczyńskiego Centrum Kultury, która oprócz innych ważnych zajęć w ostatnim bardzo napiętym harmonogramie pracy, pracowała nad przygotowaniem wszystkiego co koniecznie było do zrobienia, aby wydarzenie zostało zrealizowane na możliwie najwyższym poziomie. Niech obiektywna oceną będą komentarze i słowa uznania jakie pod waszym adresem padły ze strony Aktorów i Dyrektora Teatru Nie Teraz w rozmowach ze mną – Masz dyrektorze świetną, profesjonalną załogę, znająca się na swojej pracy. W zasadzie co mam więcej pisać. Dziękuję głównej księgowej Edycie Ramian, wicedyrektor Monice Kulak, specjalistce ds. administracyjno – ekonomicznych Marii Chruściel, specjalistce ds. programów cyfrowych Katarzynie Nosek, instruktorowi ds. programów ZCK Stanisławowi Kusiakowi, instruktorce ds. kultury ludowej Halinie Machel oraz referentce Elżbiecie Mliczek. Pamiętam też o „chwilowo nieobecnej” Ewelinie Siepieli oraz jak najbardziej obecnym wolontariuszom; Annie Oświęcimskiej, Weronice i Mikołajowi Kulakom.
Po czwarte – ekipa Teatru Nie Teraz, czyli szefostwo w osobie Tomasza Antoniego Żaka. Z Tomaszem zrealizowaliśmy już niejedno przedsięwzięcie teatralne, ale to była największa wspólna realizacja jaką pamiętam. Gratuluję Żakowi pomysłu na scenariusz spektaklu oraz doboru zespołu aktorskiego. To fantastyczne osobowości sceniczne, a każda z nich z trochę innego wymiaru wzięta, nie wspominając o miejscu stałego angażu artystycznego. Tak więc Anna Warchał – aktorka nie tylko teatralna, filmowa, ale też operowa, a tak prywatnie rozdarta pomiędzy Krakowem a Iwkową, Aleksandra Pisz – młoda aktorka z Tarnowa spoglądająca tęsknie za Krakowem, Karol Zapała – Krakus z szerokimi horyzontami nie tylko aktorskimi, ale też społecznymi, a nawet geopolitycznymi, Krzysztof Stanio – jak przystało na bieszczadzkiego anioła z Ustrzyk Dolnych; aktor dramatyczny, twórca, poeta i wizjoner. Marcin Tomaszewski – niespokojna kresowa dusza artystyczna, która za twórczym powołaniem z Koszalina do Gliwic przywędrowała. Na koniec Halina Machel – chciałoby się napisać z dumą „Nasza ci ona”! Wszak to ZCK-owska instruktorka, z góralskim charakterem bo i takim wszak pochodzeniem. No więc nasza Ona. Ryszard Zaprzałka – poeta, felietonista, a w Teatrze Nie Teraz i w projekcie „Wiatr wolności” szef techniki wspierany przez Bartłomieja Cupa – młoda krew terminująca i mistrza Ryszarda. Wszystkim Wam wielkie dzięki za przebytą przygodę artystyczną.
Po piąte – nasi partnerzy w projekcie. Ryszardowi Zaprzałce wsparciem w realizacji techniki w Zakliczynie służyła niezawodnie firma GD Sound Gabriela Dumany. Na potrzeby dokumentacji filmowej projektu swoją fachową wiedzą i umiejętnościami dzieliła się z nami Grupa Reedy Media Piotra Derlagi – dzięki temu mamy rejestrację całego spektaklu oraz relację filmową dla Zakliczyńskiej TV. Nie byłoby realizacji projektu, gdyby nie środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z programu Teatr oraz środki ze Związku Samorządów Polskich – o które skutecznie lobbował burmistrz Dawid Chrobak – dziękuję bardzo.
Na koniec dziękuje również partnerom w realizacji projektu „Wiatr wolności” w Łomży, Halinowie i Ogrodzieńcu; prezydentowi, burmistrzom oraz dyrekcjom instytucji kultury w wyżej wymienionych miastach. Teraz po zakliczyńskim finale czeka nas rozliczenie projektu i wysłanie sprawozdań do donatorów. Jest więc jeszcze sporo pracy, ale jest też poczucie dobrze wykonanej roboty.


Tekst: Kazimierz Dudzik, foto: Stanisław Kusiak